Rok 2020 ciągle nas zaskakuje coraz to dziwniejszymi rzeczami. Póki co głównym tematem wszędzie jest koronawirus. Ten wredny dziad odcisnął też swoje piętno na procesie składania auta, ale powoli, powoli wszystko wraca na dobre tory... Podobnie jak poprzednio, nie ma zbyt wiele do napisania, ale ponieważ proces posunął się jednak troszkę do przodu, to zapraszam do zapoznania się ze stanem bieżącym.
10 czerwca 2020
29 listopada 2019
Składania ciąg dalszy
Silnik siedzi już w komorze o własnych siłach, na wyspawanych łapach. Miska olejowa, jak już chyba wcześniej wspominałem była niewypałem, tak więc konieczne okazało się stworzenie zupełnie nowej, od zera. Jest bardzo niska, więc wisi bezpiecznie daleko od ziemi.
07 listopada 2019
LS w budzie
Miło mi poinformować, że silnik w końcu wylądował w karoserii. Co prawda na razie tylko na chwilę, w celu przymiarki, ale niebawem zagości na dobre. Jak łatwo się wobec tego domyślić, M50 zakończył już swoją dwudziestoośmioletnią służbę. Przynajmniej tutaj.
17 października 2019
Swap podejście drugie
Niestety nie wyszło tak jak chciałem. Po roku oczekiwania zdecydowałem się przenieść auto do innego warsztatu. Padło na MGarage Motorsport, jako że chłopaki mają już spore doświadczenie w swapach LSów.Mam nadzieję, że teraz już wszystko pójdzie sprawnie i niebawem Złota będzie się poruszać o własnych siłach.
Moje zaangażowanie w projekt też zostanie trochę zmniejszone, tzn. tam gdzie nie muszę i nie mam wiedzy, tam nie będę musiał się udzielać.
Moje zaangażowanie w projekt też zostanie trochę zmniejszone, tzn. tam gdzie nie muszę i nie mam wiedzy, tam nie będę musiał się udzielać.
12 września 2019
Swap start
Po prawie rocznej obsuwie swap w końcu w pełni rusza. Nie wszystkie graty są jeszcze skompletowane, np. z osprzętu silnika nie ma jeszcze praktycznie nic - ale to akurat celowe, bo nie wiadomo jeszcze, które części będzie trzeba wziąć od Corvette lub Camaro, które może lepsze będą z E34, a może niektóre będzie trzeba jeszcze od czegoś innego przeszczepić. To wszystko wyjdzie, jak już silnik będzie siedział w komorze.
16 lipca 2019
Kompletacja zawieszenia
Dni mijają leniwie, auto wciąż stoi pod Tarnobrzegiem. Jest to spowodowane głównie zmianą docelowego silnika, na którą zdecydowałem się już po oddaniu auta. Zmiana wymusiła poszukiwania, poszukiwania wymusiły przestój, przestój spowodował wypadnięcie z kolejki... Na szczęście ten stan rzeczy już wkrótce ulegnie zmianie i rozpocznie się to, co rozpocząć się miało w zeszłym roku. Tymczasem kompletuję elementy tylnego zawieszenia.
13 lutego 2019
Warszawa-Tarnobrzeg
Udało się, temat silnika został dopięty. W poprzedni czwartek pojechałem do Warszawy do Dr Vette na odbiór tej pięknej bestii. Muszę przyznać, że o ile na zdjęciach silnik prezentuje się fajnie, to na żywo robi jeszcze lepsze wrażenie. Niesamowite jak kompaktowy jest przy tej ogromnej pojemności.
Przy okazji mogłem podziwiać Corvetty, których całe stado stoi przed warsztatem.
Przy okazji mogłem podziwiać Corvetty, których całe stado stoi przed warsztatem.
06 stycznia 2019
Startujemy ze swapem!
Post trochę spóźniony, ale w końcu można powiedzieć, że startuje temat swapu. Długo zabierałem się do napisania choćby kilku słów na ten temat, mimo, że auto zostało odprowadzone do Tarnobrzegu już dawno. Po prostu po drodze wynikło niespodzianek (podyktowanych głównie zmianą jednostki, która ostatecznie trafi pod maskę Złotej) tak więc temat trochę się przeciągnął, ale wszystko wskazuje, że w styczniu zacznie się zabawa. Poniżej historia dochodzenia w bólach do wersji końcowej.
17 października 2018
Hamulce poskładane!
Za każdym razem, kiedy udaje się zakończyć kolejny etap budowy auta, na mojej twarzy pojawia się banan. Nie inaczej było tym razem. Nareszcie udało się zamknąć temat hamulców. Raz, że cieszy efekt finalny, bo wyszło to dokładnie tak jak sobie to wymyśliłem, a dwa, że teraz auto jest już gotowe na to na co najbardziej ostrzyłem sobie zęby, czyli na swapa.
09 października 2018
Ostatnie podrygi i prawie-koniec hamulców
Coś w tym jest, jeśli chodzi o tak zwaną "złośliwość rzeczy martwych". Auto działało w zasadzie bezawaryjnie przez ostatnie 5 lat, a teraz gdy ustalona jest już data swapa, silnik zaczyna odmawiać posłuszeństwa...
Zniszczony ma masce lakier został już poprawiony - prawdę mówiąc to cała maska została pomalowana od nowa. Po odebraniu od lakiernika nacieszyłem się autem aż pół dnia, bo w drodze powrotnej do Poznania umarła chłodnica.
Zniszczony ma masce lakier został już poprawiony - prawdę mówiąc to cała maska została pomalowana od nowa. Po odebraniu od lakiernika nacieszyłem się autem aż pół dnia, bo w drodze powrotnej do Poznania umarła chłodnica.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









