Wolny czas - tak, słyszałem kiedyś o czymś takim, ale to chyba tylko legenda... Mimo to jakoś krok po kroku, powolutku udaje się realizować założony plan. Wielkimi krokami zbliża się wymiana hamulców, więc najpierw należało dopiąć temat związany z kołami. Myślę, że mimo wszystko wyszło całkiem nieźle, choć w pewnym momencie - gdy felgi miały już opony, ale jeszcze leżały obok auta - miałem raczej mieszane uczucia.
01 kwietnia 2018
01 stycznia 2018
Przygotowania do hamulców
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to na wiosnę skończone będą hamulce. Niestety okazało się, że mało jest fajnych zestawów, które zmieściłyby się w feldze 17-calowej. Tak więc musiała nastąpić zmiana na większe obręcze. Wybrałem 18 cali, bo tu już da się coś sensownego upchnąć, a auto nie wygląda jeszcze jak wóz drabiniasty, jak ma to miejsce przy 19" i w górę.
19 grudnia 2017
Faza 3 i odbiór auta
Tydzień temu odebrałem auto od Orła. Co za tym idzie - jak łatwo się domyślić - zakończona została również faza trzecia (zawieszenie). Jeszcze raz muszę wspomnieć o niesamowitym podejściu Orła do tematu. Z resztą, aby nie być gołosłownym, zapraszam do czytania i oglądania.
10 grudnia 2017
Faza 2 zamknięta!
Nareszcie nadeszła ta długo wyczekiwana chwila, kiedy mogę odhaczyć kolejną zakończoną fazę projektu. Całe podwozie jest już zabezpieczone konserwacją polimerową, tak więc nie sądzę, aby przez najbliższe kilkanaście lat trzeba było cokolwiek dalej ruszać w tej kwestii (polimer często jest używany do konserwowania dostawczaków i terenówek, a to mówi samo za siebie).
02 grudnia 2017
Czas na kolor!
Po zagumowaniu całości przyszedł czas na nadanie odpowiednich barw. Za namową Orła zdecydowałem się na spód w kolorze. Niewiele więcej da się tutaj powiedzieć, to trzeba zobaczyć - tak więc nie zanudzam i zapraszam do oglądania!
18 listopada 2017
Uzbrajanie
Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat. Jak wyglądał temat rdzy widzieliście w poprzednim wpisie. Blacharka jest już ogarnięta i zaczęło się uzbrajanie auta w elementy nowe bądź też stare, po regeneracji (niektórych rzeczy nie ma sensu wymieniać - raz, że są jeszcze w bardzo dobrym stanie, a dwa, wiadomo jak teraz z jakością w ASO).
10 listopada 2017
Wyszło szydło z worka
Nigdy nie twierdziłem, że auto nie ma grama rdzy. Więcej - zawsze czułem pewną dozę niepewności w tej kwestii, tym bardziej, że sam absolutnie nie odnajduję się w świecie blacharstwa i lakiernictwa. Myśli o czającej się gdzieś w zakamarkach wrednej "rudej szmaty" spędzały mi sen z powiek. Ale nareszcie, po wielu miesiącach złych przeczuć, koniec z tym!
21 października 2017
Wszystko złoto co się świeci
Kiedy elementy zawieszenia wróciły z piaskowania i zostały zapodkładowane, nadszedł czas na pomalowanie ich. Zdecydowałem się na klasyczny czarny w przypadku dużych elementów, takich jak wahacze. Mniejsze części natomiast będą złote, żeby ładnie odznaczały się od reszty. Części zostały pokryte trzynastoma warstwami lakieru! Farba również nie jest zwykła - jest to farba okrętowa.
14 października 2017
Powrót gratów
Większość elementów zawieszenia, które nadawały się do ponownego użytku, wróciła już z piaskowania. Orzeł zapodkładował je już i w najbliższym czasie zabiera się za ich malowanie. To, co nie nadawało się już do wykorzystania, bo po prostu się zużyło, wymienione będzie na nowe. Wszystkie tuleje, również te w nowych częściach, zastąpione będą poliuretanami.
12 października 2017
Kilka niespodzianek i pierwsze spawanie
Orzeł jest nie do zajechania - walczy z autem od samego rana. Prace idą w błyskawicznym tempie. Cały spód jest już w kawałkach, elementy zawieszenia mają już wyprasowane tuleje i przygotowane są do piaskowania (w zasadzie to już pojechały, na dniach powinny wrócić). Mimo ogólnie bardzo dobrego stanu podwozia, wyskoczyło kilka niespodzianek, co oczywiście nie powinno dziwić w tak starym aucie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









