No i rok 2015 się skończył. 3 lata już minęły od końca świata w 2012, ale jakoś wszystko powoli idzie do przodu :)
Nie wiem, czy zima znowu zaskoczyła drogowców, czy nie, ale trzeba przyznać, że przywaliło w tym roku nieźle. Może nie było jakoś masakrycznie zimno, bo dwucyfrowa wartość na minusie była raptem kilka dni, ale śniegu nasypało tyle, że było co odgarniać i sypać solą. Jak łatwo się domyślić, Złota przeczekała ten okres w garażu.
29 stycznia 2016
20 grudnia 2015
Co raz bliżej końca
Dawno nic nie pisałem, bo w sumie nie było o czym. Auto powoli kończy się składać. Byłoby szybciej, gdyby nie to, że miałem w szkole zjazdy 4 tygodnie pod rząd, tak więc na nadmiar wolnego czasu raczej narzekać nie mogę...
W czasie mojej nieobecności Złota stała więc grzecznie w garażu i czekała, aż w końcu będę mógł się nią zająć. Idą święta i będzie kilka dni wolnego, więc myślę, że powinno się udać jeszcze coś podziałać.
W czasie mojej nieobecności Złota stała więc grzecznie w garażu i czekała, aż w końcu będę mógł się nią zająć. Idą święta i będzie kilka dni wolnego, więc myślę, że powinno się udać jeszcze coś podziałać.
14 listopada 2015
Kolejne 2 tygodnie minęły
Teraz zauważyłem, że ostatnio posty się tu pojawiają co 2 tygodnie (no prawie, tym razem o dzień za późno). Co prawa nie było to zamierzone działanie, ale przynajmniej wprowadziło odrobinę regularności do tego chaosu :)
No ale dobra, bez zbędnego pierniczenia i dorabiania ideologi już wymieniam co się dzieje, żeby nie było, że się obijam.
No ale dobra, bez zbędnego pierniczenia i dorabiania ideologi już wymieniam co się dzieje, żeby nie było, że się obijam.
30 października 2015
28 Days Later
Składania ciąg dalszy. Miałem cichą nadzieję, że może pod koniec października uda się wyjechać chociaż na małą przejażdżkę po okolicy, ale nic z tego. Nie mam jeszcze przednich lamp, zderzaka i lusterek, więc trochę byłoby głupio się policji tłumaczyć. Do tego na początku października minął termin przeglądu, więc już w ogóle masakra by była, gdyby mnie zatrzymali. Ale do rzeczy - co zostało zrobione od ostatniego postu?
16 października 2015
Podsumowanie prac po 2 tygodniach
Postęp składania auta póki co można określić jako "powoli do przodu". Na tym etapie wychodzą często różne kwiatki, typu jakieś głupie plasticzki, które po zdjęciu już nie chcą się wpasować ponownie i trzeba zamawiać nowe.
To co się da, mam zamiar kupować używane, ale większość elementów jednak musi być nowa. Niestety, graty w ASO mają wręcz kosmiczne ceny, odkąd E34 została przeniesiona do działu BMW Klassik.
To co się da, mam zamiar kupować używane, ale większość elementów jednak musi być nowa. Niestety, graty w ASO mają wręcz kosmiczne ceny, odkąd E34 została przeniesiona do działu BMW Klassik.
02 października 2015
Złota wraca do domu
Odebrałem dzisiaj auto. Jest dobrze. Bardzo dobrze. Co tu dużo mówić, po prostu zbierałem szczękę z podłogi jak obejrzałem efekty.
Poprzednio trzeba było użyć widocznych na zdjęciu desek, żeby wjechać na wyższą lawetę, ale tutaj wjechała bez problemu.
Teraz muszę skopletować wszystkie graty i powoli składać złotą w całość.
Poprzednio trzeba było użyć widocznych na zdjęciu desek, żeby wjechać na wyższą lawetę, ale tutaj wjechała bez problemu.
Teraz muszę skopletować wszystkie graty i powoli składać złotą w całość.
26 września 2015
Problemy ze zderzakiem
Odwiedziłem dzisiaj lakiernika, żeby zobaczyć jak tam postępy. Ogólnie jest nieźle. Całe auto i wszystkie "luźne" elementy są już oczyszczone i zapodkładowane.
Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie błotniki - są zdrowe. Bałem się, że po ściągnięciu z auta będzie widać rdzę - bardzo ciężko znaleźć błotniki do E34, które nie są od dołu przynajmniej nadgryzione. Tutaj jest lepiej niż dobrze. Był jedynie delikatny nalot, ale dało się to oczyścić.
Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie błotniki - są zdrowe. Bałem się, że po ściągnięciu z auta będzie widać rdzę - bardzo ciężko znaleźć błotniki do E34, które nie są od dołu przynajmniej nadgryzione. Tutaj jest lepiej niż dobrze. Był jedynie delikatny nalot, ale dało się to oczyścić.
12 września 2015
Pojechała!
Chciałbym napisać coś ciekawego, ale specjalnie nie mam pomysłu, więc będzie post na 3 zdania. W oczekiwaniu na lakiernika porozbierałem co się dało, co nie to pozaklejałem taśmą lakierniczą. Doczekałem się nareszcie do umówionego terminu, więc Złota została załadowana na lawetę (z małymi trudnościami - za niska, więc trzeba było wspomóc się deskami) i pojechała!
08 sierpnia 2015
Początki walki z rdzą
Powoli przymierzam się do malowania. Zanim jednak to nastąpi, jest kilka rzeczy, które trzeba zrobić.
Przede wszystkim należy zająć się dołami błotników. Po malowaniu zostaną przykryte nakładkami ///M, a że raczej nie będę wiercić dziur w progach, z boku nakładki zostaną przytwierdzone za pomocą kleju do szyb. No więc jak już będą założone, to kicha, bo do błotników się nie dostanę.
Przede wszystkim należy zająć się dołami błotników. Po malowaniu zostaną przykryte nakładkami ///M, a że raczej nie będę wiercić dziur w progach, z boku nakładki zostaną przytwierdzone za pomocą kleju do szyb. No więc jak już będą założone, to kicha, bo do błotników się nie dostanę.
01 sierpnia 2015
I'm back
Nareszcie, po 82 dniach mogłem odebrać auto z naprawy. Radocha niesamowita, po tak długiej przerwie czułem się jakbym kupił Złotą na nowo.
Na czas naprawy nie narzekam, bo wiem jaki był problem z dostępem do części (choć nie ukrywam, że cholernie mi się dłużyło, no ale trudno). Wszystkie plastiki, czyli m.in. listwy zderzaka, ślizgi, zaślepki są wymienione na nówki sztuki z ASO.
Na czas naprawy nie narzekam, bo wiem jaki był problem z dostępem do części (choć nie ukrywam, że cholernie mi się dłużyło, no ale trudno). Wszystkie plastiki, czyli m.in. listwy zderzaka, ślizgi, zaślepki są wymienione na nówki sztuki z ASO.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









