A zaczynamy od lampek i sprawdzania kabelków. Dość szybko udało się uruchomić lampkę centralną. Pasuje jak ulał, mimo że technicznie rzecz biorąc pochodzi z E36 cabrio.
Wspomniana w poprzednim poście półka, już sklejona, zagościła na miejscu, wraz z mieszkiem oraz podświetlaną, chińską gałką zmiany biegów. Oczywiście bez loga ///M, na które absolutnie nie ma miejsca w tym aucie.
Lusterko otrzymało wkład, niebieski i asferyczny, więc w końcu będzie coś w nim widać. Niestety... tylko prawe, bo drugie nie pasowało i odsyłałem, a zapomniałem zamówić drugiego.
Oil catch tank ma już dobrane króćce, któych... nie było w zestawie. A według zdjęć być powinny. Tak jak z resztą bagnet, ale o tym już kiedyś pisałem. Masakra, taka niby super jakość i cena, a części w zestawie brakuje. Ogromny minus dla Nuke Performance.
Na maskę i klapę bagażnika wpadły "poprawne politycznie", przeprojektowane znaczki. Ech... Przód mamy na zdjęciu tytułowym, więc poniżej tylko tył. Przy okazji można zobaczyć już Smoczycę na nowych blachach! Są zwolennicy i przeciwnicy indywidualnych tablic, może czasami lepiej jak ktoś nie kojarzy auta po numerach, ale... to trochę moja wizytówka i auto reprezentacyjne, więc postanowiłem, że dostanie takie tablice.
No i na koniec jeszcze szyberdach, który dostał nową uszczelkę. Po sprawdzeniu jego działania, mamy na razie koniec takich mniejszych pierdółek.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz