Na pierwszy ogień to, co wspomniałem ostatnio, czyli kontrowersyjne pasy. Jak pojawiają się w aucie, a nie tylko leżą na stole, zaczyna być widać jak fajnie ten fiolet i złoty ze sobą współgrają. Najpierw poszły tylne i ich mocowania zostały przykryte półką. Są tylko dwa, bo i kanapa będzie dwuosobowa.
Boczne na razie widać na gołym metalu, ale już niedługo będą tam tapicerki słupków B, tylko trzeba dorwać czarne ramki i prowadnice do regulacji wysokości pasów. Przy okazji okazało się, że nie mamy za bardzo linek, które odpowiadają za zmianę wysokości podczas przesuwania fotela - również trzeba będzie zdobyć.
No i wielka chwila, wlatuje podsufitka! A wraz z nią od razu osłony przeciwsłoneczne, czyli tzw. słoneczniki, daszki, czy jak tam się je nazywa oraz uchwyty, żeby podsufitka nie spadła. Ma co prawda jakieś klipsy, ale na nich samych chyba by się nie utrzymała.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz