Postęp projektu

Postęp projektu

  • Stan BDB
  • Wygląd zewnętrzny
  • Podwozie
  • Zawieszenie
  • Hamulce
  • Swap
  • Odbudowa
  • Wnętrze
  • Stroker

23 marca 2016

Coroczne podsumowanie

Helou. W zeszłym roku napisałem pewnego posta podsumowującego moje przygody ze Złotą, bilans prac, które się udało, bądź nie udało przeprowadzić oraz plany na przyszłość. Napisałem go wtedy w rocznicę przełomowego momentu, kiedy to zdałem sobie sprawę, że to auto stało się dla mnie czymś więcej niż tylko autem - hobby, pasją, obsesją. Postanowiłem więc robić takie podsumowanie co roku.


13 marca 2016

Spóźniony post lutowy

Cześć. Dawno mnie tu nie było, ale to nie dlatego, że mi się znudziło auto, czy coś. Jestem studentem, a na luty przypadła sesja, więc trza się było edukować, a nie w garażu siedzieć :) W międzyczasie zmieniłem także pracę, więc musiałem miesiąc przeboleć bez wypłaty, dlatego też nie szalałem z wydatkami. Ale do rozpoczęcia sezonu powinienem się wyrobić z pracami, niewiele już zostało.

29 stycznia 2016

Obrysy, polerka i szity z ASO

No i rok 2015 się skończył. 3 lata już minęły od końca świata w 2012, ale jakoś wszystko powoli idzie do przodu :)
Nie wiem, czy zima znowu zaskoczyła drogowców, czy nie, ale trzeba przyznać, że przywaliło w tym roku nieźle. Może nie było jakoś masakrycznie zimno, bo dwucyfrowa wartość na minusie była raptem kilka dni, ale śniegu nasypało tyle, że było co odgarniać i sypać solą. Jak łatwo się domyślić, Złota przeczekała ten okres w garażu.



20 grudnia 2015

Co raz bliżej końca

Dawno nic nie pisałem, bo w sumie nie było o czym. Auto powoli kończy się składać. Byłoby szybciej, gdyby nie to, że miałem w szkole zjazdy 4 tygodnie pod rząd, tak więc na nadmiar wolnego czasu raczej narzekać nie mogę...
W czasie mojej nieobecności Złota stała więc grzecznie w garażu i czekała, aż w końcu będę mógł się nią zająć. Idą święta i będzie kilka dni wolnego, więc myślę, że powinno się udać jeszcze coś podziałać.



14 listopada 2015

Kolejne 2 tygodnie minęły

Teraz zauważyłem, że ostatnio posty się tu pojawiają co 2 tygodnie (no prawie, tym razem o dzień za późno). Co prawa nie było to zamierzone działanie, ale przynajmniej wprowadziło odrobinę regularności do tego chaosu :)

No ale dobra, bez zbędnego pierniczenia i dorabiania ideologi już wymieniam co się dzieje, żeby nie było, że się obijam.

30 października 2015

28 Days Later

Składania ciąg dalszy. Miałem cichą nadzieję, że może pod koniec października uda się wyjechać chociaż na małą przejażdżkę po okolicy, ale nic z tego. Nie mam jeszcze przednich lamp, zderzaka i lusterek, więc trochę byłoby głupio się policji tłumaczyć. Do tego na początku października minął termin przeglądu, więc już w ogóle masakra by była, gdyby mnie zatrzymali. Ale do rzeczy - co zostało zrobione od ostatniego postu?

16 października 2015

Podsumowanie prac po 2 tygodniach

Postęp składania auta póki co można określić jako "powoli do przodu". Na tym etapie wychodzą często różne kwiatki, typu jakieś głupie plasticzki, które po zdjęciu już nie chcą się wpasować ponownie i trzeba zamawiać nowe.
To co się da, mam zamiar kupować używane, ale większość elementów jednak musi być nowa. Niestety, graty w ASO mają wręcz kosmiczne ceny, odkąd E34 została przeniesiona do działu BMW Klassik.

02 października 2015

Złota wraca do domu

Odebrałem dzisiaj auto. Jest dobrze. Bardzo dobrze. Co tu dużo mówić, po prostu zbierałem szczękę z podłogi jak obejrzałem efekty.
Poprzednio trzeba było użyć widocznych na zdjęciu desek, żeby wjechać na wyższą lawetę, ale tutaj wjechała bez problemu.
Teraz muszę skopletować wszystkie graty i powoli składać złotą w całość.

26 września 2015

Problemy ze zderzakiem

Odwiedziłem dzisiaj lakiernika, żeby zobaczyć jak tam postępy. Ogólnie jest nieźle. Całe auto i wszystkie "luźne" elementy są już oczyszczone i zapodkładowane.
Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie błotniki - są zdrowe. Bałem się, że po ściągnięciu z auta będzie widać rdzę - bardzo ciężko znaleźć błotniki do E34, które nie są od dołu przynajmniej nadgryzione. Tutaj jest lepiej niż dobrze. Był jedynie delikatny nalot, ale dało się to oczyścić.

12 września 2015

Pojechała!

Chciałbym napisać coś ciekawego, ale specjalnie nie mam pomysłu, więc będzie post na 3 zdania. W oczekiwaniu na lakiernika porozbierałem co się dało, co nie to pozaklejałem taśmą lakierniczą. Doczekałem się nareszcie do umówionego terminu, więc Złota została załadowana na lawetę (z małymi trudnościami - za niska, więc trzeba było wspomóc się deskami) i pojechała!