Padło na głośniki marki Gladen, wymienione zostały 4 główne (w nogach na M 130 G2, w tylnej półce na RC 130) oraz syczki w słupki drzwi. Oryginalne zostały tylko te w desce. Chyba 110W jeśli dobrze pamiętam, dobrane zostały do możliwości radia. Dodatkowego wzmacniacza nie potrzebuję, więc nie ma. Dobre głośniki mam w daily Chargerze, ale tam jest auto bardzo dobrze wygłuszone fabrycznie, a i silnika 3.6 nie chce się słuchać. Tutaj jest inna bajka.
Oczywiście, jak już można się było przyzwyczaić, nic w tym projekcie nie idzie łatwo. Nowe głośniki, mimo, że średnicą pasowały idealnie i niby miały być 100% kompatybilne, dopiero po wyjęciu z pudełka i przymierzeniu do plastików okazały się być lekko wyższe niż oryginalne Nokie.
Oczywiście, jak już można się było przyzwyczaić, nic w tym projekcie nie idzie łatwo. Nowe głośniki, mimo, że średnicą pasowały idealnie i niby miały być 100% kompatybilne, dopiero po wyjęciu z pudełka i przymierzeniu do plastików okazały się być lekko wyższe niż oryginalne Nokie.
Jak widać problemem okazał się "kołnierz" na plastiku. Nie obyło się więc zupełnie bez przeróbek, ale ograniczyły się one do lekkiego podszlifowania "kołnierza" i siedzą pięknie na miejscu.
Mając ten temat załatwiony, można było kontynuować składanie środka. Po prawej stronie złożony został na gotowo schowek, niestety boczny plastik gdzieś się zapodział, więc na chwilę wleciał czarny.
Prawa maskownica głośnika również została zamontowana. Trochę śmiesznie na zdjęciu wyszedł kolor, bo wygląda jak szara, ale w rzeczywistości jest taka beżowa jak powinna być.
Po stronie lewej mamy obudowę kolumny kierowniczej i tutaj znowu mały problem - wajcha od tempomatu przeszkadzała. Oryginalnie obudowa ma przygotowanie miejsce zaznaczone od spodu do wycięcia, taki też los ją więc spotkał. Jeśli uda się znaleźć fabrycznie przygotowaną to się zmieni, ale ta wygląda ok.
Teraz jeśli chodzi o jakość dźwięku z tych głośników. Więc... niech o tym, jak bardzo są mi potrzebne świadczy fakt, że od ich montażu byłem już 2 razy na miejscu i ani razu nie pamiętałem o tym, żeby czegoś posłuchać. Ale chłopaki słuchali i mówią, że jest ok. Szału nie ma, ale nie jest źle. Myślę, że też mogą trochę tracić na razie przez brak szyb i kiedy auto będzie już w nie wyposażone, to wewnątrz, będąc odizolowanym, na pewno będzie lepiej. Postaram się nie zapomnieć następnym razem i sprawdzić samemu.












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz