Mamy kolejny zakończony temat, którego lekko zaspojlerowałem ostatnio i jest to tylny zderzak. Dodatkowo nie jest to po prostu zderzak wsadzony na miejsce i tyle, ale wymagający kilku przeróbek, raz żeby był pod wydech z obu stron, a dwa, żeby był wyposażony... w czujniki cofania.
Co prawda nie będziemy się skupiać nad przerobieniem samego zderzaka z zewnątrz pod podwójne wydechy, bo o tym już pisałem dawno temu, ale przed montażem było kilka rzeczy, które jeszcze trzeba było dokończyć.
Dawno go nie widziałem, bo czekał sobie grzecznie owinięty w folię bąbelkową, ale nadszedł czas, żeby go wykopać.
No to lecimy. Czemu czujniki cofania? Po co one? Przecież to nie wygląda pięknie. Z ostatnim zdaniem się zgodzę, ale jeśli będą mnie bolały oczy, to można szybko założyć listwy bez PDC. Natomiast auto, które mieliśmy jako dawcę wielu części, w tym wiązki karoserii, miało już PDC. Aż żal było więc nie przełożyć. Jak już są to niech służą. Lepsze to niż przywalić zderzakiem i zaczynać całą zabawę z cięciem i przeróbkami od nowa. A skoro o przeróbkach mowa...
Ano tak. Znowu pocięli zderzak z M5, taki łałytas. No cóż, w tym momencie to już nie powinno nikogo dziwić. No trzeba było, bo zderzak wycięć pod PDC nie miał. Podobnie z listwami - nowe pod PDC już nie są dostępne, zwłaszcza boczne które jeszcze miały sloty na obrysówki. Ale - o ile w przypadku obrysówek właśnie, otwory były wyprofilowane i wpuszczone w głąb, tak oryginalne otwory pod PDC były po prostu otworami w listwach. Można więc łatwo samemu stworzyć takie listwy pod PDC.
Przymiarki czujników zakończyły się sukcesem, ale okazało się, że same czujniki już trochę się nie nadają i mocno by szpeciły. Chcąc nie chcąc konieczne było zamówienie nowych. Na zdjęciach stare.
Po złożeniu w całość można było przymierzać. Ale brakowało jeszcze odbojów, żeby było na czym zderzak zawiesić. Te wymagały delikatnego odświeżenia, zostały więc wypiaskowane i pomalowane.
No dobra, prawie wszystko gotowe. Jeszcze kilka detali od środka zderzaka. 90% używanych zderzaków ma pogubione osłony termiczne. Na szczęście udało się znaleźć wszystkie potrzebne.
I tu mały zwrot akcji. Osłony termiczne są w zderzaku po to, żeby nie dostawał gorącem z wydechu. Normalne więc, że są tylko po lewej stronie. Ale my będziemy mieć wydech także po stronie pasażera.
Wykorzystując jakieś zapasy osłon, które nam zostały z kombinacji pod spodem auta, konieczne było stworzenie podobnych kształtów jak po stronie kierowcy. Wszystko ładnie poszło i teraz zderzak będzie bezpieczny też po stronie pasażera.























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz