Postęp projektu

Postęp projektu

  • Stan BDB
  • Wygląd zewnętrzny
  • Podwozie
  • Zawieszenie
  • Hamulce
  • Swap
  • Wnętrze
  • Doładowanie

poniedziałek, 11 maja 2015

Wypadek

No i stało się. Czułem, że kiedyś do tego dojdzie. Zawsze tak jest, że jak wydaje Ci się, że wszystko jest na dobrej drodze, coś musi się spieprzyć.

Wczoraj po godzinie dwudziestej wracałem ze szkoły z Poznania do domu. Niestety, miałem wypadek. Droga krajowa 92, granica między Jasinem a Paczkowem. W wypadku brały udział cztery pojazdy.



Przebieg wydarzeń - moje doświadczenia
Jechałem lewym pasem. Gość przede mną gwałtownie zahamował przed skrzyżowaniem. Nie wiem co to było, jakiś minivan. Nie przyglądałem się dokładnie, bo to nic interesującego - chyba jakieś Renault czy Citroen, w każdym razie coś w stylu Scenica, z resztą nie ważne. Skoro gość próbował zatrzymać auto w miejscu, nie miałem za bardzo wyjścia i zrobiłem to samo. Zatrzymałem się do zera, lub zwolniłem do bardzo niskiej prędkości, dokładnie nie mogę sobie przypomnieć. Kilka sekund później poczułem silne uderzenie w tył. Złota dotoczyła się do końca krzyżówki i zatrzymała przez znakiem. Silnik chodził, bieg wrzucony, auto stoi. Z prawej strony minął mnie Mercedes A-Klasa i zatrzymał się kila metrów dalej - to on mi przydzwonił. Gość za którym ja hamowałem pojechał - być może nawet nie zauważył co się stało. Tyle zaobserwowałem sam.

Przebieg wydarzeń - info od policji
Początek wersji wydarzeń policji jest taka sama jak wyżej, bo w końcu wiedzą to ode mnie i starszego pana z A-Klasy, nie będę więc przepisywał.
Za A-Klasą w sznurku był Peugeot 206, a za nim E38. A-Klasa wyhamowała za mną i zatrzymała się kilkanaście centymetrów za zderzakiem Złotej. Peugeot nie wyhamował i przywalił z impetem w A-Klasę. Kilka sekund później E38 próbowała wyhamować i wymanewrować jakoś, w efekcie przywaliła idąc po skosie w 206. Peugeot przywalił drugi raz w A-Klasę. E38 odbiła się od bariery między pasami, obróciła zahaczając i obracając Peugeota. Sama wypadła z drogi lecąc prosto w podwójny rząd drzew. Cudem trafiła dokładnie w wolną przestrzeń szerokości ok. 3m. Albo kierowca E38 zachował zimną krew i ma świetny refleks, albo on i pasażerowie mieli dużo szczęścia, ale na podstawie tego co zrobiła E38 można byłoby nakręcić scenę do kolejnej części z serii "Oszukać przeznaczenie".

Nie dowiedziałem się tylko, które uderzenie Peugeota w A-Klasę spowodowało przekazanie energii dalej, tzn. na tył mojej E34.

Tak to mniej więcej wyglądało po zdarzeniu:





Podsumowanie szkód:
a) E38: kasacja. Uszkodzony zarówno przód jak i tył, oraz przedni i tylny lewy błotnik. Przedział pasażerski na pierwszy rzut oka nienaruszony, pasażerowie cali. Kierowca czuł się dobrze, ale na wszelki wypadek pojechał na pogotowie.

b) Peugeot 206: Uszkodzony przód, wywaliło poduchy, także lewa tylna ćwiartka zmasakrowana. Był w stanie o własnych siłach zjechać z drogi, ale prawdopodobnie będzie kasacja ze względu na poważne uszkodzenie nadwozia. Kierowca czuł ból w karku, także pojechał z ratownikami na pogotowie.

c) A-Klasa: o dziwo z tyłu całkiem nieźle jak na dwa strzały od Peugeota. Przód rozwalony, chłodnica w rozsypce. Starszy pan z żoną, nic im się nie stało.

d) E34: Przód z oczywistych powodów nietknięty. Z tyłu podrapany zderzak, prawe tylne nadkole się wydęło, klapa bagażnika się nie zamyka, więc buda skrzywiona. Urwało się ucho dyfra, przez dziurę w deklu wyleciało trochę oleju, a sam dyfer zawisł na półosiach. Zastanawia mnie dlaczego silnik chodził na biegu a auto stało. Prawdopodobnie poszło jeszcze coś na drodze skrzynia-wał-dyfer. Odpadł plastikowy tył fotela kierowcy i wypadło radio od siły uderzenia.

Kilka zdjęć. Nie wiem o czym wtedy myślałem, ale mam tylko zdjęcia E34 i E38:

















4 komentarze:

  1. Współczuję. Dużo jest niedzielnych kierowców, którzy nawet nieświadomie mogą wyrządzić dużo szkód a im nic się nie stanie. Nie patrzą w lusterka przy wyprzedzaniu, hamują bo coś im mryga itp itd. Często na takich trafiam. Na MTU uważaj. Sam tam miałem przez 4 lata i płaciłem ponad 700 zł za rok, co śmieszne co roku coraz więcej. Przeszedłem do Liberty Direct chyba i płacę 350 na rok. Do tego MTU ma bardzo złe opinie jeśli chodzi o odszkodowania powypadkowe. Więc jak już ogarniesz wóz to radzę wiać od nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba nie LD :) Teraz na rok wychodzi mi 990 zł, poprosiłem o wycenę w Liberty Direct, to wyszło im 1 995,77 zł :P
      Na razie najtaniej wygląda mi w Hestii, ale to i tak 840 zł by wyszło. Rozwala mnie to karanie zwyżkami kierowców przed trzydziestką, że niby powodują najwięcej wypadków. A kto w tym przypadku spowodował wypadek? Gość bardzo nie przed trzydziestką.

      Usuń
  2. W MTU zwyżka jest dla kierowców poniżej 25 roku życia - mnożnik 1,6. W tym roku będę rejestrował na siebie, bo nie będę na darmozjadów płacił za wiek. Najlepiej jest korzystać z usług agenta ubezpieczeniowego, wyceni najtaniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszukałem się, nasprawdzałem, nadzwoniłem, no i udało się w końcu znaleźć coś w Allianz - 517/rok. Da się przeżyć

      Usuń